Aktualności Przejęcie Idea Banku – ciąg dalszy kłopotów obligatariuszy GetBack

7 stycznia 2021
W lipcu 2019 roku na łamach Rzeczpospolitej pisałam o malejących szansach osób, pokrzywdzonych w aferze GetBack, które wytoczyły powództwa w sprawie nieuczciwej praktyki rynkowej, na egzekucję zasądzonych przez sąd kwot. Od tego czasu upłynęło 1,5 roku i wyroków, o których usłyszała opinia publiczna było dosłownie kilka i to w pierwszej instancji.

NIERYCHLIWE SĄDY I WCIĄŻ NIEDOSTATECZNE WSPARCIE PAŃSTWA

Ludzie pokrzywdzeni w aferze GetBack złożyli pierwsze powództwa do sądów na koniec 2018 r. Początek procesów był zachęcający. Decyzja prezesa UOKiK wskazywała jednoznacznie na winę banku w oferowaniu toksycznych opcji a raport NIK mechanizm doprowadzenia do ruiny tysiące osób. Telewizje transmitowały zatrzymania prezesów, a lektura decyzji NR RBG-1/2020 Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów odsłaniała po kolei praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Tylko, że decyzja nadal nie jest prawomocna i nie może stać się prejudykatem, który pozwalałby sądowi pominąć postępowanie dowodowe. Sprawy tkwią wciąż w pierwszej instancji i pewnie długo jeszcze tam będą zalegać, ponieważ przymusowa restrukturyzacja i przejęcie Idea Banku wydłuży ten proces jeszcze bardziej. Chociażby z powodu wygaśnięcia pełnomocnictw procesowych banku.

SPODZIEWANA RESTRUKTURYZACJA I PRZEJĘCIE BANKU

Scenariusza przymusowej restrukturyzacji spodziewali się wszyscy. Banki przyjęły ją z ulgą, komentując, że Idea Bank od lat nie spełniał wymogów kapitałowych i nie było widać czynników wskazujących na możliwą poprawę sytuacji. Decyzję Bankowego Funduszu Gwarancyjnego przyjęto w środowisku bankowym z ulgą jako pozytywną, zmniejszającą niepewność w branży. Do przejęcia majątku Idea Banku zgłosił się jedynie państwowy Pekao. Bank nie przejmie między innymi roszczeń związanych z dystrybucją obligacji GetBack.Za to odpowiadać ma Idea Bank w restrukturyzacji.

KTO ZA TO ZAPŁACI?

Kosztami przymusowej restrukturyzacji zostają w pierwszej kolejności obciążeni akcjonariusze zagrożonego podmiotu. Także w przypadku wierzycieli-posiadaczy obligacji zakupionych w banku zostają oni częściowo lub całkowicie ,,wywłaszczeni” z posiadanych aktów. Takie narzędzia daje Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu art. 110 ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji. Dla osób, które wytoczyły powództwa przeciwko bankowi w zakresie wprowadzenia w błąd i dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej w postaci misselingu, oznacza to, że szansa na egzekucję zasądzonych przez sąd kwot drastycznie maleje. Wynika to z faktu, że jednym z celów procesu resolution jest ochrona finansów publicznych i wierzycieli (deponentów). Osoby, które zakupiły obligacje GetBack w banku, były zabezpieczone głównie na majątku emitenta obligacji, a nie banku jako pośrednika oferującego obligacje. Po akcjonariuszach straty ponoszą wierzyciele instytucji objętej resolution zgodnie z kolejnością zaspokajania roszczeń. Dalej wierzyciele należący do tej samej kategorii zaspokajania roszczeń (zgodnie z hierarchią przyjętą w prawie upadłościowym) powinni być traktowani w ten sam sposób (zasada pari passu). Stosowanie analogii przepisów postępowania upadłościowego doprowadzi najprawdopodobniej do uzyskania statusu wierzyciela czwartej kategorii co do kolejności zaspokojenia się, a to jednoznacznie utrudni bądź uniemożliwi zaspokojenie się wierzyciela co do całości roszczeń zasądzonych przez sąd. W wielu postępowaniach sądowych, może do tego dojść dopiero za parę lat.

Beata Komarnicka-Nowak, wspólnik, radca prawny Komarnicka Korpalski Kancelaria Prawna

Więcej na  Kredyty we frankach