Kolejny wyrok TSUE w Luksemburgu. Ważne rozstrzygnięcie dla frankowiczów

2 lipca 2026

Pytanie prejudycjalne zadał Sąd Okręgowy w Warszawie w odpowiedzi na dwa pozwy banków przeciw konsumentom.

„Werdykt TSUE stwarza możliwość podobnych rozstrzygnięć w podobnych sprawach” – ocenił w rozmowie z Radiem Poznań poznański mecenas Mariusz Korpalski, reprezentujący jednego z klientów.

Trybunał Sprawiedliwości powiedział, że przedawnienie roszczeń banku biegnie od momentu pierwszej reklamacji złożonej przez klientów. Klienci pozwali bank jeszcze w roku 2015. Oznacza to, że dziś nie muszą bankowi już nic oddawać. W podobnej sytuacji są wszyscy ci, którzy złożyli pozew przeciwko bankom wcześniej, tak że banki nie pozwały ich przed upływem trzech lat

– wyjaśnia mecenas.

TSUE potwierdził wcześniejsze stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym bieg terminu przedawnienia liczy się od dnia zakwestionowania nieuczciwych warunków umowy.

Rozwiązanie to ani nie uniemożliwia, ani nie utrudnia bankowi dochodzenia zwrotu pożyczonego kapitału. Sprzyja ono zasadzie pewności prawa oraz przewidywalności sytuacji i stosunków prawnych

– uznał trybunał w Luksemburgu.

Istota problemu z kredytami walutowymi wynika z obecności w umowach kredytowych klauzul przeliczeniowych, które Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej już wcześniej uznał za nieuczciwe. W efekcie polskie sądy zaczęły masowo unieważniać takie kontrakty, co zrodziło konieczność wzajemnego rozliczenia się stron z przekazanych funduszy. W odpowiedzi banki zaczęły występować z pozwami przeciwko konsumentom, domagając się zwrotu pierwotnie wypłaconego kapitału. Kluczowym punktem sporu stał się jednak moment, od którego należy liczyć trzyletni termin przedawnienia roszczeń dla instytucji finansowych.

Najnowsze orzeczenie TSUE jednoznacznie rozstrzyga tę kwestię na korzyść konsumentów, wskazując, że termin ten rusza już w chwili oficjalnego zakwestionowania umowy przez klienta.

Więcej na