Archiwum autora: law24pl

Oddaje mieszkanie, a spłaca kredyt

Rezygnacja ze wspólnego domu po rozwodzie nie zwalnia byłego małżonka z długu.
Niektórzy chcą to zmienić.

Poseł Tomasz Jaskóła z Klubu Poselskiego Kukiz’15 zapytał Ministerstwo Sprawiedliwości, czy dzieląc majątek po rozwodzie, sąd nie powinien mieć możliwości zwolnienia z długu byłego małżonka, który nie otrzyma na własność nieruchomości. ?Na problem uwagę zwracają praktycy, m.in. sędziowie rozpatrujący takie sprawy. Utrzymywanie obciążenia jest bowiem niekomfortowe nie tylko pod względem majątkowym, ale także psychicznym. Wreszcie zmniejsza zdolność kredytową tego małżonka w przyszłości.

Ministerstwu Sprawiedliwości nie podoba się jednak pomysł zmiany prawa po to, by przy podziale majątku dług zostawał przy tym z małżonków, który otrzymuje mieszkanie.

Więcej na stronie rp.pl

 

SN: radca prawny to konsument jak każdy inny

Tytułową kwestię udało się Sądowi Najwyższemu przesądzić. Wszystko inne, tj. co w klauzuli przewidującej wypłatę w PLN po kursie banku, a spłatę po kursie NBP jest skuteczne, a co nieskuteczne, zbadać będzie musiał Sąd Apelacyjny w Gdańsku.

Pełna treść wyroku do pobrania –  Sygn. akt IV CSK 285/16 

Strony zawarły w dniu 22 marca 2006 r. umowę pożyczki hipotecznej nominowanej do franka szwajcarskiego (CHF) , standardowo oprocentowanej, przeznaczonej na dowolny cel, niezwiązany z prowadzoną działalnością gospodarczą. Pozwany udzielił powódce pożyczki w wysokości 330 783,54 zł, nominowanej według kursu kupna CHF obowiązującego w dniu uruchomienia sumy pożyczki, ustalonego przez niego, która została wypłacona w całości w złotych. Jednocześnie dokonał przeliczenia tej kwoty na CHF według wskazanego kursu, obowiązującego w dniu wypłaty.

Polityka i praktyka regulacji rynków finansowych

Polityka i praktyka regulacji rynków finansowych

Publikacja jest pokłosiem IV Polskiego Kongresu Regulacji Rynku Finansowego, który odbył się 14-15 października 2015 w Warszawie pod auspicjami Instytutu Allerhanda, w którym aktywny udział wziął mec. Mariusz Korpalski. 

Konferencja była próbą wyzwania teoretyków i praktyków z pogranicza prawa i finansów na największe wyzwania rynku finansowego drugiej dekady XXI wieku tj. przezwyciężenia kryzysu tożsamości, zaufania i regulacji.

Wykład mec. Korpalskiego wpisywał się w zakres rozważań nt. świadomości prawnej i konstytucyjności w prawie rynku finansowego i dotyczył ochrony zaufania klienta banku zarówno w domenie bankowości tradycyjnej, jak i w bankowości inwestycyjnej.

Wykład opierał się na obserwacjach z wieloletniej praktyki w opracowywaniu kontraktów bankowych i rozwiązywaniu sporów z nich wynikających, popartych badaniami naukowymi w ramach przewodu doktorskiego otwartego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Z przeprowadzonych obserwacji i badań wynika, że w polskich realiach tradycyjna bankowość depozytowo-kredytowa adoptuje elementy bankowości inwestycyjnej, powodując dezorientację w ocenie powinności stron umowy zarówno po stronie klienta jak i organów stosowania prawa. Zjawiska hedgingu i carry-trade w przeszłości znane z bardziej zaawansowanych rynków finansowych trafiły niepostrzeżenie na krajowy grunt regulacyjny, nieprzygotowany do nowych wyzwań. Strona umowy opcji walutowej lub umowy kredytu indeksowanego oczekuje od banku takiego samego poziomu bezpieczeństwa jak w przypadku umowy rachunku bankowego czy tradycyjnej umowy kredytowej.

Praca jest próbą zarysowania kierunków odpowiedzi na powyższe wyzwania.

Szczegółowe informacje dotyczące książki można znaleźć tutaj:  Polityka i praktyka regulacji rynków finansowych.

Hiszpańska sądowa rekonkwista

W Polsce nie milknie dyskusja o usprawnieniu organizacji sądów zalewanych pozwami przeciwko instytucjom finansowym. Osobne wydziały do rozpoznawania spraw dotyczących kredytów frankowych, spraw konsumenckich czy umów finansowych w ogóle to tylko niektóre pomysły. Inne zmierzają do specjalizacji sędziów w ramach istniejących już wydziałów lub osobnego oznaczania spraw dotyczących kredytów frankowych.
Czytaj dalej

Sędzia w Łodzi uznaje opinie Rzecznika Finansowego za zbędne

TRANSKRYPCJA NAGRANIA OGŁOSZENIA WYROKU SĄDU OKRĘGOWEGO W ŁODZI, I WYDZIAŁ CYWILNY W DNIU 30 MAJA 2017 R.

[…]Sąd Okręgowy w Łodzi w I Wydziale Cywilnym w składzie tu obecnym po rozpoznaniu w dniu 18 maja 2017 roku w Łodzi na rozprawie w sprawie z powództwa M.K. i W.K. przeciwko bankowi (…) S.A. z siedzibą w W. o ustalenie istnienia ugody ewentualnie o ustalenie nieważności oświadczeń woli o ustanowieniu hipoteki w punkcie pierwszym oddala powództwo, w punkcie drugim zasądza od M.K. oraz W.K. subsydiarnie na rzecz banku (…) S.A. z siedzibą w W. kwotę 7217 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Czytaj dalej

Frankowicze w sądach z pozwami indywidualnymi

Nieuczciwość kredytu polega na tym, że po ośmiu latach spłat wzrósł on o 200 tys. zł – to kluczowa wypowiedź Inessy K. na początku sprawy z bankiem.

Inessa K., z pochodzenia cudzoziemka, ale od lat mieszkająca w Polsce, z byłym już mężem Polakiem domaga się od Deutsche Banku zapłaty 74,9 tys. zł jako nadpłaty na rzecz banku przy spłacie kredytu denominowanego do CHF.

To jedna z wielu indywidualnych spraw, jakie coraz częściej frankowicze wytaczają bankom. Czwartkowa rozprawa przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia pokazuje, że sprawy te przebiegają podobnie jak inne o zapłatę, z tym że towarzyszy im spore zainteresowanie publiczności, głównie frankowiczów.

 Nadpłatę pełnomocnicy powodów, mecenasi Beata Komarnicka-Nowak i Mariusz Korpalski, wyliczyli przy założeniu częściowej bezskuteczności umowy kredytowej, a dokładnie klauzuli denominacji walutowej lub nieważności całej umowy. Szczegóły miałby ustalić biegły, ale sędzia Wojciech Łączewski zauważył, że do orzeczenia nieważności umowy biegły byłby zbędny. W takiej sytuacji bowiem strony umowy zwracają to, co sobie świadczyły. Nie ma potrzeby wyliczać nadpłat, a powołanie biegłego oznacza koszty, zarówno finansowe, jak i czasowe.

Pozew zbiorowy czy indywidualny

Wybór drogi sądowej zależy od wielu czynników. Zbiorowo jest taniej, ale dłużej. Indywidualnie drożej, ale szybciej. 

Idąc samodzielnie do sądu, trzeba liczyć się z tym, że procedura przed sądem pierwszej instancji potrwa od siedmiu miesięcy do półtora roku, a następnie na rozprawę przed sądem drugiej instancji przyjdzie poczekać od pół roku do półtora roku.

Na rozpatrzenie pozwu grupowego 1247 frankowiczów nie wystarczyło pięć lat. Nawet jeśli następne postępowania okażą się łatwiejsze, to i tak będą powolniejsze od indywidualnych. Mimo że Sejm uchwalił już w pakiecie Morawieckiego zmiany, które przyspieszą postępowania grupowe. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 lipca. WIĘCEJ www.rp.pl 

Z pomocą rzecznika finansowego może być łatwiej i taniej

Aby mieć pewność, że warto iść na wojnę z bankiem, lepiej najpierw zwrócić się o pomoc do rzecznika finansowego.

Do prowadzenia sprawy w sądzie niezbędna jest pomoc prawnika. Zanim jednak dojdzie do tego etapu, warto skorzystać z pomocy rzecznika finansowego.

Eksperci RF przeanalizują umowę kredytową i na piśmie przedstawią argumenty za uznaniem niektórych postanowień za abuzywne. W odpowiedzi bank winien przedstawić swoje argumenty, choć nie musi postępować zgodnie ze stanowiskiem rzecznika. Nawet jeśli bank nie zmieni decyzji na skutek postępowania interwencyjnego RF, to warto je podjąć, żeby poznać zastrzeżenia ekspertów tego urzędu. A warto pamiętać, że w czerwcu 2016 r. rzecznik opublikował raport „Klauzule niedozwolone w umowach kredytów walutowych”. Rzecznik nie zdecyduje za frankowicza, czy wszczynać i jak prowadzić spór z bankiem, ale większa wiedza może pomóc w wyborze strategii.  WIĘCEJ www.rp.pl

Kolejne koło ratunkowe dla kredytobiorców

Kolejne koło ratunkowe dla kredytobiorców

Rzecznik finansowy wystąpił do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie, jak sądy mają oceniać uczciwość niektórych postanowień umownych. Taka uchwała pomogłaby nie tylko kredytobiorcom.

Z naszej analizy orzecznictwa wynika, że część sądów uznaje, że dla oceny, czy indywidualna umowa zawiera nieuczciwe postanowienie, wystarczająca jest jej treść oraz okoliczności zawarcia. Część sądów przyjmuje natomiast, że decydujące znaczenie ma to, czy sporne postanowienie w praktyce wykonywane było nieuczciwie, a więc na niekorzyść konsumenta – mówi Aleksandra Wiktorow, rzecznik finansowy.
W uproszczeniu chodzi o ustalenie, czy konsument w indywidualnej sprawie ma wykazać przed sądem tylko fakt wpisania do umowy klauzuli pozwalającej bankowi ustalać dowolnie i jednostronnie oprocentowanie na podstawie nieprecyzyjnych i nieweryfikowalnych dla konsumenta kryteriów. Stąd wniosek do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie tych wątpliwości. źródło www.rp.pl

Punkt dla frankowiczów

Punkt dla frankowiczów

Tuż przed rozprawą w Sądzie Najwyższym bank wycofał kasację dotyczącą ubezpieczenia niskiego wkładu.
Wycofanie skargi kasacyjnej oznacza, że bank zwraca swoim klientom wpłacone składki za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. Dla innych kredytobiorców to niekoniecznie dobre zakończenie. żródło www.rp.pl 

Banki znalazły sposób na zadłużonych

Banki znalazły sposób na zadłużonych

Bankowy tytuł egzekucyjny zastąpił sądowy nakaz zapłaty. Kredytobiorcom trudno bronić swoich spraw.

Chodzi o art. 485 § 3 kodeksu postępowania cywilnego, który pozwala zastosować postępowanie nakazowe, najtańsze i najwygodniejsze dla banku wszczynającego sprawę. Wystarczy wyciąg z jego ksiąg. Nakaz zapłaty orzekany jest bez rozprawy i natychmiast uprawnia do zajęcia np. pensji, odwołanie zaś, tzw. zarzuty, jest sformalizowane i wymaga uiszczenia 3,75 proc. spornej kwoty, co przy kredytach może oznaczać duże sumy. Dopóki funkcjonowały BTE, banki nie korzystały z tej procedury. Po likwidacji BTE (po wyroku Trybunału Konstytucyjnego) banki przypomniały sobie o wygodnym narzędziu przewidzianym w k.p.c. źródło www.rp.pl 

jak przeprowadzić reformę sądów

Reforma sądów stała się już chyba narodowym sportem. Podejmują się jej kolejni ministrowie, a efektów nie widać. Zapytaliśmy kilkudziesięciu praktyków: sędziów, adwokatów, radców prawnych, komorników, co ich zdaniem hamuje sądy i jak je usprawnić. Choć ich odpowiedzi różnią się w szczegółach, to wyłania się z nich bardzo spójna, konkretna diagnoza. Przyczyną sądowych zatorów są: zła organizacja, brak systemu informatycznego wspomagającego pracę sądów i mała aktywność sędziów.

Więcej na stronie rp.pl

 

Banki przegrywają franki

23Pierwsze prawomocne wyroki wymazujące franki z umów kredytowych mogą oznaczać przełom w polskich sądach i być sygnałem dla banków, że może pora iść ze swoimi klientami na ugodę.

Około pół miliona złotych – tyle mBank będzie musiał zwrócić 20 frankowiczom tytułem nadpłaconego oprocentowania ich kredytów, odsetek i kosztów sądowych – zdecydował 17 października Sąd Okręgowy w Łodzi. Wyrok jest już prawomocny i nie przysługuje od niego skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego, co jest niewątpliwym sukcesem prawników z kancelarii Konieczny Grzybowski Polak z Poznania. Sprawa różni się od wielu jej podobnych, ponieważ Sąd Okręgowy w Łodzi uwzględnił wytyczne Sądu Najwyższego z głośnego wyroku z 14 maja 2015 r. (sprawa „nabitych w mBank”) i na etapie postępowania apelacyjnego powołał biegłego. Potwierdził on, że parametrów, do których odwołuje się klauzula zmiennego oprocentowania, nie sposób obiektywnie zweryfikować, nie da się też wyprowadzić z nich żadnej formuły matematycznej. Skoro biegły z dziedziny ekonomii nie był w stanie tego ocenić, tym bardziej nie mógł tego zrobić kredytobiorca.  więcej wprost.pl