Media Biała Księga kredytów we frankach w Polsce – Ochrona klienta instytucji finansowej. Przegląd orzecznictwa TSUE.

15 października 2015

1. Pozycja TSUE w europejskim systemie wymiaru sprawiedliwości.

Podstawą prawną funkcjonowania Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) jest Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) i Traktat o Unii Europejskiej. W skład TSUE wchodzą trzy organy sądownicze: Trybunał Sprawiedliwości, Sąd i Sąd do spraw Służby Publicznej. Trybunał Sprawiedliwości dokonuje wykładni prawa Unii Europejskiej, celem zapewnienia jego jednolitego stosowania we wszystkich państwach członkowskich. Trybunał Sprawiedliwości wydaje orzeczenia w trybie prejudycjalnym, na wniosek złożony przez sądy krajowe, na mocy art. 267 TFUE.

Odpowiedzi na pytania prejudycjalne wiążą w sprawie, w związku z którą pytanie zostało skierowane do Trybunału Sprawiedliwości przez sąd krajowy. Wynika to z instytucji pytania prejudycjalnego. Traktaty unijne nie zaliczają orzecznictwa TSUE do źródeł prawa unijnego, w związku z czym nie przyznają im mocy powszechnie wiążącej. Kwestią do dyskusji na przyszłość jest wyposażenie wyroków TSUE w moc powszechnie wiążącą.

2. Wyroki TSUE dotyczące umów finansowych.

Przedstawiony tu wybór orzeczeń nie pretenduje do miana kompletnego i stanowi jedynie zwięzłe omówienie treści najważniejszych wyroków zapadłych w ostatnim czasie w sporach klientów z instytucjami finansowymi.
A. Wyrok z 15.03.2012, C-453/10 (Pereničová).

Trybunał zajmował się tu dwoma podstawowymi kwestiami:
– oceną interesu konsumenta w utrzymaniu w mocy umowy zawierającej nieuczciwe klauzule oraz
– sankcją za nierzetelne podanie w umowie kredytowej rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO).

Rozpoznawana sprawa dotyczyła kredytu udzielonego w walucie krajowej, którego sprzeczność z prawem polegała na podaniu w umowie kredytowej zaniżonej wartości RRSO.

Zdaniem Trybunału, tak zawarta umowa może być potraktowana jako nieważna, jeżeli po przeprowadzeniu obiektywnej oceny interesów przeciętnego konsumenta sąd krajowy dojdzie do wniosku, że takie rozwiązanie jest dla konsumenta bardziej korzystne niż utrzymywanie umowy w mocy. Ustalenie nieważności umowy nie może być natomiast oparte na uwzględnieniu interesu konkretnego konsumenta; subiektywny interes konkretnego konsumenta w obaleniu umowy nie jest wystarczający (nb 32).

Trybunał nie miał wątpliwości, że w razie przyjęcia, że obiektywny interes konsumenta przemawia za ustaleniem nieważności całej umowy, to sąd krajowy może tak orzec na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/WE (nb 33).

Trybunał uznał jednocześnie, że wadliwe wskazanie RRSO nie może wywołać sankcji częściowej bezskuteczności umowy, skoro klauzula RRSO nie reguluje praw i obowiązków stron, a jedynie zawiera informacje o tych prawach i obowiązkach regulowanych w innych postanowieniach umowy (nb 47). Klauzula RRSO jak oświadczenie wiedzy nie podlega sankcji bezskuteczności, właściwej wyłącznie dla oświadczeń woli.

Takie stanowisko Trybunału nie oznacza jednak, że nierzetelne wskazanie RRSO nie spotyka się z żadną sankcją. Trybunał wskazał, że sankcji należy tu poszukiwać w przepisach krajowych wykonujących dyrektywę 2005/29/WE dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych; w polskich warunkach chodzi o sankcje z art. 12 ustawy o nieuczciwych praktykach rynkowych (do których należą: zaniechanie praktyki, usunięcie skutków praktyki, oświadczenie, naprawienie szkody, żądanie unieważnienia umowy oraz zapłaty na wskazany cel społeczny).

Trybunał w istocie przesądził, że podstawą ustalenia nieważności umowy na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/WE może być zachowanie banku w czasie zawierania umowy, polegające w szczególności na nierzetelnym informowaniu o skutkach finansowych zawieranej umowy. Trybunał odszedł od schematu: bezskuteczność jednostkowej klauzuli rzutuje na bezskuteczność całej umowy.

Trybunał powiedział: nawet jeżeli żadna konkretna klauzula nie upada, w szczególności klauzula RRSO, to cała umowa może upaść, jeżeli bank nierzetelnie zachęcał konsumenta do jej zawarcia.

B. Wyrok z 14.06.2012, C-618/10 (Banco Español de Crédito SA).

Trybunał zajmował się tu dwoma podstawowymi kwestiami:
– dopuszczalnością wyłączenia możliwości uwzględniania przez sąd z urzędu nieuczciwego charakteru klauzuli w umowie konsumenckiej (jeszcze przed wydaniem nakazu) oraz
– dopuszczalnością zmiany nieuczciwej klauzuli przez sąd tak by stała się uczciwa.

Rozpoznawana sprawa dotyczyła umowy pożyczki opiewającej na walutę krajową, przewidującą odsetki za opóźnienie w wysokości ponad 20 pkt procentowych wyższa niż oprocentowanie pożyczki, która to pożyczka pozostała w części niespłacona z naruszeniem harmonogramów spłaty. W tej sytuacji bank wystąpił do sądu z nakazem zapłaty, a sąd uznał z urzędu klauzulę dotyczącą odsetek za opóźnienie za nieważną.

Co do pierwszej kwestii Trybunał stwierdził, że wyłączenie możliwości uwzględnienia z urzędu, przed wydaniem nakazu zapłaty, nieuczciwego warunku w umowie konsumenckiej jest nie do pogodzenia z celami dyrektywy 93/13/WE, którymi jest ochrona konsumenta przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi (nb. 55-57). Trybunał wskazał, że konsument może z wielu względów nie zaskarżyć nakazu, np. ze względu na albo brak wiedzy o terminach zaskarżenia, albo niechęć do ponoszenia wysokich kosztów postępowania sądowego, albo ze względu na błędne zrozumienie treści pozwu (nb 54).

Druga kwestia była w istocie pytaniem o tzw. „redukcję utrzymującą skuteczność”, czyli o taką zmianę treści klauzuli umownej, obok lub wbrew woli stron, która z klauzuli nieuczciwej czyni klauzulę uczciwą (nb. 58). Trybunał jednoznacznie wskazał, że modyfikacja przez sąd nieuczciwej klauzuli jest niedopuszczalna. Trybunał powołał się na gramatyczną wykładnię art. 6 ust. 1 dyrektywy (nb. 65) oraz na wykładnię celowościową art. 7 (nb. 68-69). Decydującym motywem orzeczenia jest prewencyjny charakter sankcji bezskuteczności, który ma odstraszać przedsiębiorcę finansowego, stosującego nieuczciwe klauzule umowne do zaniechania ich stosowania nie tylko wobec klienta, który jest stroną w sporze sądowym, ale wobec wszystkich klientów.

Trybunał powiedział:
– sąd krajowy nie może uwzględniać w nakazie klauzuli umownej, o której wie, że jest nieuczciwa oraz
– sąd krajowy nie może zmieniać klauzuli nieuczciwej w ten sposób, by stała się uczciwa, natomiast powinien pominąć tę klauzulę w ocenie skutków umowy, niezależnie od woli stron.

C. Wyrok z 14.03.2013, C-415/11 (Aziz).

Trybunał rozstrzygał tu przede wszystkim kwestię pozbawienia klienta prawa podnoszenia zarzutów merytorycznych w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym w wyniku poddania się egzekucji, a także – pozbawienia możliwości wstrzymania postępowania egzekucyjnego pozwem przeciwegzekucyjnym.

Rozpoznawana sprawa dotyczyła umowy kredytu udzielonego i wypłaconego w walucie krajowej (EUR), zawierającej poddanie się egzekucji aktem notarialnym.
Chodziło o możliwość wszczęcia egzekucji przez bank na podstawie: oświadczenia klienta w umowie kredytu, składanego przed powstaniem zaległości, oświadczenia banku składanego jednostronnie przed notariuszem po powstaniu zaległości i klauzuli wykonalności nadawanej przez sąd. Przy tym, w postępowaniu klauzulowym nie jest możliwe podnoszenie zarzutów dotyczących nieuczciwości klauzul umownych, a w postępowaniu przeciwegzekucyjnym nie jest możliwe wstrzymanie egzekucji. Powód zakwestionował klauzulę w umowie kredytu zawierającą jego zgodę na poddanie się egzekucji, wywołującą ww. skutki.

Trybunał uznał, że klauzula umowna umożliwiająca bankowi prowadzenie postępowania klauzulowego i egzekucyjnego bez możliwości podniesienia zarzutu nieuczciwości klauzuli umownej w tych postępowaniach przy jednoczesnym braku możliwości zawieszenia postępowania egzekucyjnego mimo wniesienia powództwa przeciwegzekucyjnego jest nieuczciwa.

Trybunał odniósł się tu m.in. do pkt 1 lit. q) załącznika do dyrektywy 93/13/WE, który określa jako nieuczciwą klauzulę, która ogranicza dostępność dowodów lub przerzuca na konsumenta ciężar dowodu (nb. 75).

Z motywów Trybunału wynika, że tam gdzie wymaga tego zapewnienie skuteczności późniejszemu wyrokowi w sprawie przeciwegzekucyjnej, sąd może i powinien zawiesić egzekucję prowadzoną na podstawie poddania się egzekucji przez klienta banku.

D. Wyrok z 30.05.2013, C-397/11 (Jőrös).

Trybunał zajmował się tu dwoma podstawowymi kwestiami:
– koniecznością uwzględniania przez sąd z urzędu nieuczciwego charakteru klauzuli w umowy konsumenckiej,
– oceną interesu konsumenta w utrzymaniu w mocy umowy zawierającej nieuczciwe klauzule.

Rozpoznawana sprawa dotyczyła umowy kredytu udzielonego i wypłaconego w walucie krajowej (HUF), denominowanego do waluty obcej (CHF). W umowie kredytowej instytucja finansowa zapewniła sobie możliwość jednostronnej, dowolnej zmiany kosztów administracyjnych (nb. 15), stopy odsetkowej lub innych kosztów, a także możliwość jednostronnego, dowolnego wprowadzania dodatkowych kosztów (nb. 16). Na podstawie prawa krajowego klientka wystąpiła o stwierdzenie bezskuteczności części umowy z powołaniem na wyzysk, ale nie wystąpiła o stwierdzenie nieważności części umowy w oparciu o nieuczciwy charakter jej postanowień (nb. 19 ).

Trybunał stwierdził jednoznacznie, że sąd odwoławczy powinien z urzędu uwzględniać przypadki nieważności wynikające z nieuczciwego charakteru klauzul umownych, poddanych regulacji dyrektywy 93/13/WE (nb. 30, 33, 35, 38).

Trybunał nie miał również wątpliwości, że sąd, dostrzegając niedozwolony charakter klauzuli umownej, ma do wyboru tylko dwa rozwiązania: albo ustalić bezskuteczność klauzuli przy pozostawieniu pozostałej części umowy w mocy, albo ustalić całkowitą bezskuteczność (nieważność) umowy. Trybunał podkreślił, że kryterium jest tu obiektywny, zestandaryzowany interes konsumenta. Przy tym, celem art. 6 ust. 1 dyrektywy nie jest eliminacja wszystkich umów, które zawierają niedozwolone klauzule, a przywrócenie równowagi stron, zasadniczo przy zachowaniu ważności całej umowy (nb. 46-47).

Oczywiście, tam gdzie obiektywny interes konsumenta wskazuje, że eliminacja wadliwej klauzuli nie doprowadzi do uzyskania równowagi (równości) stron lub gdy tak okrojona umowa nie będzie miała dla konsumenta znaczenia z uwagi na obiektywny cel gospodarczy, w którym jest zawierana, należy orzec o nieważności całej umowy (nb. 47-48).

Motywy tego rozstrzygnięcia są tożsame z motywami wyroku C-618/10 (Banco Español de Crédito SA) – w zakresie uwzględniania wadliwości klauzul z urzędu, oraz z motywami wyroku C-453/10 (Pereničová) – w zakresie kryteriów i sposobu eliminacji wadliwych klauzul.

E. Wyrok z 30.05.2013, C-604/11 (Genil 48 SL).

Trybunał zajmował się tu dwoma podstawowymi kwestiami:
– pochłonięcia obowiązków informacyjnych dotyczących instrumentu finansowego przez obowiązki informacyjne dotyczące kredytu, którego instrument finansowy stanowi integralną część,
– doradczego charakteru oferowania klientowi umowy swapowej, w celu zabezpieczenia klienta przed ryzykiem stopy procentowej, wynikającego z umowy kredytowej.

W rozpoznawanej sprawie, bank zaoferował klientowi, przedsiębiorcy z branży niefinansowej, mającemu kredyt w walucie krajowej (EUR) w tym banku, zawarcie umowy swapu odsetkowego, w celu zabezpieczenia przed wahaniami stopy EURIBOR, do której odsyłała umowa kredytowa.

Trybunał stwierdził, że powiązanie instrumentu finansowego (instrumentu pochodnego) z wcześniej zawartą umową kredytową nie może stanowić pretekstu do wyłączenia ochrony klienta niefinansowego na rynku finansowym; w pierwszym rzędzie chodziło tu o dyrektywę 2004/39/WE (MiFID). Tylko w przypadku, gdyby swap był integralną częścią umowy kredytowej, oraz tylko gdyby przepisy (dyrektywy) dotyczące umów kredytowych zapewniały taki sam poziom informowania klienta o ryzykach, co poziom zapewniany przez dyrektywę 2004/39/WE, można byłoby odstąpić od stosowania tej dyrektywy (nb. 48).

Trybunał stwierdził, że zasadniczo ochrona klienta przy zawieraniu instrumentów finansowych, jeżeli chodzi o zakres wymaganych od instytucji finansowej informacji o ryzyku, jest znacznie dalej idąca niż ochrona klienta w umowach kredytowych. Z tego względu, nawet gdyby swap był integralną częścią umowy kredytowej, co nie miało miejsca w sprawie, to i tak klient mógł oczekiwać informacji, w tym ostrzeżeń o ryzykach, wymaganych w przypadku transakcji swapowych.

Trybunał podkreślił, że „oferowanie klientowi umowy swapowej w celu zabezpieczenia się przed ryzykiem wahań stóp procentowych produktu finansowego nabytego przez owego klienta stanowi usługę doradztwa inwestycyjnego zgodnie z definicją zawartą w tym przepisie [art. 4 ust. 1 pkt 4 dyr. 2004/39/WE, przyp. MK], jeżeli polecenie odnoszące się do zawarcia tego rodzaju umowy swapowej skierowane do owego klienta jako inwestora, jest przedstawione jako odpowiednie dla owego klienta lub oparte na analizie jego indywidualnej sytuacji i nie jest wydane wyłącznie poprzez kanały dystrybucyjne lub przeznaczone dla ogółu społeczeństwa (zazn. MK)” (nb. 55).

Co do sankcji za naruszenie obowiązków informacyjno-doradczych wynikających z dyrektywy 2004/39/WE, Trybunał odesłał do przepisów prawa krajowego.

Trybunał powiedział: nie jest możliwe obniżanie standardów ochrony klienta na rynku finansowym przez łączenie produktów o większej intensywności ochrony z produktami o mniejszej intensywności ochrony, w szczególności wtedy, gdy faktyczne, skonkretyzowane co do celu i sytuacji finansowej klienta, rekomendacje stanowią o występowaniu przez instytucję finansową w podwójnej roli: doradcy inwestycyjnego i drugiej strony umowy.

F. Wyrok z 30.04.2014, C-26/13 (Kásler).

Trybunał zajmował się między innymi trzema kwestiami:
– kwalifikacją klauzuli indeksacji walutowej kwoty kredytu jako postanowienia określającego główne świadczenia stron,
– rozumieniem pojęcia „prostego i zrozumiałego języka” w odniesieniu do klauzuli indeksacji walutowej odsyłającej przy ustalaniu kursów indeksacji do dowolnego uznania banku,
– zakresem eliminacji klauzuli indeksacji walutowej nie wyrażonej „prostym i zrozumiałym językiem”.

Rozpoznawana sprawa dotyczyła umowy kredytu udzielonego, określonego i wypłaconego w walucie krajowej (HUF), a jedynie indeksowanego do waluty obcej (CHF). W umowie kredytowej bank zapewnił sobie dowolność w ustalaniu kursu kupna CHF dla kwoty wypłacanej w HUF przez bank. Według tego kursu kupna CHF była ustalana kwota indeksacji w CHF kwoty kredytu. Od tej kwoty indeksacji w CHF była następnie ustalana w oparciu o kurs sprzedaży CHF wysokość raty kredytu w HUF.

Trybunał uznał, że klauzula indeksacji walutowej kwoty kredytu należy do określenia głównego przedmiotu umowy, o ile na gruncie prawa krajowego określa ona podstawowe świadczenia stron, charakteryzujące tę umowę (nb. 49-51, 59).

Ponadto, Trybunał uznał, że odesłanie do dowolnej decyzji banku co do kursów walutowych wykorzystanych przy indeksacji kwoty kredytu nie może być traktowane jako sformułowane „prostym i zrozumiałym językiem”. Wykładane pojęcie nie odnosi się bowiem wyłącznie do gramatycznej zrozumiałości tekstu, a do precyzyjnej treści normy postępowania wyrażonej tej tekstem. Chodzi bowiem o to, żeby konsument mógł niezależnie od banku odtworzyć lub przewidzieć konsekwencje ekonomiczne umowy, a nie o to, żeby zrozumiał, że bank może dowolnie ustalać wysokość zobowiązań klienta (nb. 73-74).

W kwestii oceny, czy opisywana wyżej wadliwa klauzula może być zastąpiona przez inną regulację, Trybunał wskazał, że jest to możliwe, o ile ta inna regulacja wynika z przepisów prawa krajowego, a nie z sędziowskiego uznania i powołał się na wyrok C-618/10 (Banco Español de Crédito SA). Trybunał podkreślił, że zastąpienie wadliwej klauzuli umownej przez regulację wynikającą z prawa krajowego jest pożądane w świetle celu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/WE, jakim jest m.in. przywrócenie równowagi w stosunkach umownych, zakłóconej przez wadliwą klauzulę. Trybunał przypomniał jednak, z powołaniem na wyroki C-453/10 (Pereničová) oraz C-618/10 (Banco Español de Crédito SA), że tam gdzie przywrócenie równowagi nie jest możliwe sąd jest zobowiązany do ustalenia nieważności całej umowy.

Trybunał powiedział:
– wszystko wskazuje, że klauzula indeksacyjna należy do określenia głównego świadczenia stron umowy kredytu, ale decydujące znaczenie ma definicja głównych świadczeń stron umowy kredytu w prawie krajowym,
– klauzula odsyłająca do dowolnego uznania banku przy ustalaniu kursu indeksacji nigdy nie jest prosta i zrozumiała,
– art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/WE nie sprzeciwia się poszukiwaniu przepisu prawa krajowego, który może zastąpić klauzulę umowną, eliminowaną na podstawie tego przepisu dyrektywy.

G. Wyrok z 26.02.2015, C-143/13 (Matei).

Trybunał zajmował się odpowiedzią na pytanie, czy klauzula zmiany oprocentowania oraz klauzula „dodatkowej prowizji od ryzyka” stanowią elementy określenia głównego przedmiotu umowy kredytowej.

W rozpoznawanej sprawie konsument zawarł z bankiem dwie umowy kredytu walutowego, jedną w EUR, drugą w CHF. Umowy kredytowe zawierały klauzulę jednostronnej zmiany oprocentowania przez bank odsyłającą do „istotnych zmian na rynku finansowym”. Umowy zawierały też klauzulę dodatkowej prowizji od ryzyka, określonej w umowie procentowo od pozostałej do spłaty kwoty kredytu, wymagalność której to prowizji miała być uzależniona od jednostronnej decyzji banku.

Trybunał uznał, że klauzula zmiany oprocentowania co do zasady nie należy do określenia głównego przedmiotu umowy kredytowej. Wynika to z treści art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/WE, zgodnie z którym postanowieniami określającymi główne świadczenia stron są postanowienia odsyłające do wzajemnej relacji świadczeń stron umowy. Tylko takie klauzule wyłączone są spod kontroli sądowej, prowadzonej na podstawie dyrektywy pod kątem nieuczciwości. Tymczasem, rozpatrywana klauzula odsyła nie do świadczeń drugiej strony, a do zmian na rynku finansowym.

Ponadto, Trybunał uznał, że wyłączenie klauzuli zmiany oprocentowania z zakresu postanowień określających główne świadczenia stron wynika z treści pkt 2 lit. b) załącznika do dyrektywy, zgodnie z którym klauzula zmiany oprocentowania może być na podstawie dyrektywy przedmiotem badania pod kątem nieuczciwości.

Co do dodatkowej prowizji od ryzyka Trybunał wskazał, że zasadniczo nie mieści się ona w pojęciu głównych świadczeń stron. Przede wszystkim, jest tak dlatego, że bank nie świadczy w zamian za tę opłatę żadnych świadczeń, gdyż wynagrodzeniem za udzielenie kredytu są odsetki kredytowe.

Na marginesie głównego toku rozważań, Trybunał wskazał, że fakt braku ekwiwalentnego świadczenia w zamian za „prowizję od ryzyka” oraz fakt zabezpieczenia kredytu hipoteką wskazują, że postanowienie przewidujące „prowizję od ryzyka” stanowi nieuczciwą klauzulę umowną w rozumieniu art. 3 dyrektywy (scil. „warunki te powinny być uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 3 dyrektywy 93/13” – nb. 71).

Trybunał powiedział: zasadniczo klauzula zmiany oprocentowania oraz klauzula dodatkowej prowizji od ryzyka nie mieszczą się w określeniu głównych świadczeń stron umowy kredytowej, jednakże do sądu krajowego należy decyzja w tej sprawie; przy tym, klauzula prowizji od ryzyka jest nieuczciwa.

3. Recepcja wyroków TSUE w polskim orzecznictwie.

Autorowi znane są jedynie wypowiedzi sądów polskich odnośnie wyroków C-618/10 i C-604/11.

A. Wyrok z 14.06.2012, C-618/10 (Banco Español de Crédito SA).

Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku II C 1693/10 z 2.07.2013 powołując się na wyrok C-618/10 wskazał, że klauzula zmiennego oprocentowania odsyłająca ogólnikowo do zmienności parametrów rynkowych w sposób uniemożliwiający obiektywne wyliczenie i sprawdzenie wysokości zmiany jest bezskuteczna, a umowa jest skuteczna w pozostałym zakresie. Sąd przyjął, że z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13/WE wynika konieczność eliminacji nieuczciwych klauzul bez uzupełniania przez sąd tak powstałej luki w umowie inną regulacją. Sąd powołał się tu na skutek, który ww. przepisy mają wywołać w zachowaniu przedsiębiorcy, stosującego niedozwolone klauzule, a który polega na zaniechaniu stosowania jakichkolwiek nieuczciwych klauzul wobec wszystkich konsumentów.

Wyrok Sądu Okręgowego został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi I ACa 1209/13 z 30.04.2014, ale bez odrębnego odniesienia do wyroku C-618/10. Wyrok Sądu Apelacyjnego został uchylony wyrokiem Sądu Najwyższego II CSK 768/14 z 14.05.2015, a sprawa została skierowana do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy nie odnosił się osobno do wyroku C-618/10.
B. Wyrok z 30.05.2013, C-604/11 (Genil 48 SL).

Sąd Najwyższy w wyroku I CSK 651/12 z 19.09.2013 powołując się na wyrok C-604/11 wskazał, że oferowanie przez bank instrumentu pochodnego klientowi jest doradztwem inwestycyjnym, jeżeli połączone jest z sugestią odpowiedniości instrumentu dla tego klienta lub jest oparte na analizie jego indywidualnej sytuacji. Z ustaleniem występowania przez bank w roli doradcy SN wiąże wyższe obowiązki staranności banku i dbałości o interes klienta niż w przypadku „zwykłej” czynności bankowej. Sąd Najwyższy wskazał, że naruszenie tych obowiązków przez bank może stanowić naruszenie dobrych obyczajów prowadzące do nieważności całej umowy na podstawie art. 58 § 2 k.c. W ten sposób SN odpowiedział na wskazanie Trybunału w wyroku C-604/11, który wskazał, że sankcje za naruszenie obowiązków banku wynikających z dyrektywy 2004/39/WE regulowane są przez prawo krajowe.

W podobnym tonie wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku I ACa 127/14 z 4.07.2014. W rozstrzyganej sprawie powód domagał się odszkodowania od Skarbu Państwa za opóźnioną implementację dyrektywy 2004/39/WE, w wyniku której miał ponieść szkody polegające na negatywnym rozliczeniu bankowych transakcji pochodnych. Sąd Apelacyjny wskazał, że zgodnie z wyrokiem C-604/11, regulacje wskazanej dyrektywy należy stosować również do instrumentów pochodnych zawartych przed dniem implementacji dyrektywy, a to w oparciu o klauzule generalne polskiego prawa, odsyłające do profesjonalnych standardów działania banku oraz dobrych obyczajów. Zgodnie z wyrokiem C-604/11 sąd orzekający w sprawie przeciwko bankowi powinien wziąć pod uwagę występowanie przez bank w roli doradcy inwestycyjnego na etapie zawierania umowy. Skarga kasacyjna od wyroku SA nie została jeszcze rozpoznana.

Recepcja opisywanych tu orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest bardzo skromna. Pozostaje liczyć, że w przyszłości sądy polskie w większym zakresie będą czerpać z dorobku wspólnotowego, nie tylko w zakresie prawa stanowionego, ale również w zakresie orzecznictwa. Orzeczenia Trybunału przesądzają bowiem wiele kwestii wstępnych. Uprzednie wyjaśnienie tych kwestii przez Trybunał pozwala sądowi skupić się na szczególnych okolicznościach rozpatrywanej sprawy oraz na stosowaniu prawa krajowego w uzupełnieniu prawa unijnego.
Mariusz Korpalski
radca prawny

Komarnicka Korpalski Kancelaria Prawna sp. j.  60-614 Poznań  ul. Śląska 20   NIP: 779 22 93 575   tel.: +48 618434030    fax: +48 618434029  poznan@law24.pl